Polski
logotype

PŁYTY DOSTĘPNE NA WWW.FOLK24.PL

image1 image2 image3

Wstęp

Piękne jest to,że bez względu na kulturowe różnice w muzyce możemy rozumieć się bez słów.

WITAM NA MOIM KANALE YOUTUBE:

http://www.youtube.com/user/mariapom1

Ponad 20 lat temu zaczęła się moja trwająca do dziś podróş dookoła świata. Spotykając ludzi, poznając nowe instrumenty, inne kanony piękna, rytmy, barwy dĹşwięku czuję jak inność mnie fascynuje a jednocześnie prowokuje do zadania sobie pytania o moją własną toĹźsamość.

Droga od muzyki klasycznej ( wiolonczela) do folku i World Music biegła w moim życiu dość niezwykle. Lata studiów nad kulturą i sztuką Indii a potem podróże do Korei, Japonii, Chin na Bliski Wschód do Afryki, Australii i na Syberię. Z biegiem lat poznając nieskończoność muzycznych kreacji tego świata odnosiłam coraz częściej wrażenie ,że wspinam się na wysoką górę z której widać było te elementy mojej własnej tradycji muzycznej, których nigdy wcześniej nie udało mi się dostrzec.  Było to jak odkrywanie nowych lądów. Im więcej spotkań tym częściej pojawiało się pytanie: czym ja i moja kultura różnimy się od tych które spotykam? Co nas łączy ,co dzieli? Nie tylko w warstwie zewnętrznych kształtów i barw ale też na poziomie emocji, potrzeb i oczekiwań względem muzyki.

Niespodziewanie w pewnym momencie, historia mojego życia zaczęła zataczać koło. Studia w Indiach i innych krajach Azji okazały się przydatne w ożywieniu wymarłej  polskiej tradycji gry na  suce  biłgorajskiej  a krótko potem  fideli płockiej. Z ochotą przyjęłam to wyzwanie. Rozpoczął się fascynujący okres odtwarzania i tworzenia na nowo zapomnianej techniki gry  metodą paznokciową, która była powszechną na ziemiach polskich w ubiegłych stuleciach a współcześnie bardzo popularna w Azji. To był początek fascynacji muzyką polską, głównie tą źródłową.

Stworzony przeze mnie na początku lat 90-tych program „Chopin na ludowo” ukazał, jak najprostsze instrumenty ludowe potrafią zagrać fortepianowe Mazurki czy Polonezy. Program przełamał stereotyp  funkcjonowania  muzyki ludowej i dzieł Chopina w odmiennym kontekście przypisując je do różnych tradycji wykonawczych.

Czas  który  spędziłam w Japonii ( 5 lat) pogłębił moje doświadczenia. Ludzie, których spotykałam- prości z małych miasteczek i wsi Japonii i ci z najwyższych sfer: dworu cesarskiego, dyplomacji, świata muzycznego z czołowymi gwiazdami muzyki klasycznej, jazzowej, folku, world music kształtującymi gusta i potrzeby publiczności na całym świecie, przewijali się jak w kalejdoskopie. Kiedy YoYo Ma wspaniały amerykański muzyk o chińskim pochodzeniu poprosił mnie o skomponowanie dla niego utwórów na wiolonczelę Stradivariusa, sukę biłgorajską i fidel płocką a potem wspólne występy wydawało mi się że śnię A jednak było to wspaniałe artystyczne doświadczenie i wyzwanie.

Połowa lat 90tych to w mojej twórczości  coraz liczniejsze projekty międzykulturowe. Już nie tylko szukanie wspólnej substancji zawierającej się w zjawiskach dźwiękowych wszystkich czasów i regionów świata, ale świadomość ,że wzajemne uznanie zasadniczo różnych zasad kształtowania tworzywa muzyki, jest ważniejsze. Wzajemnym uznanie, tam gdzie obcość jest trudna do zniesienia, a nie likwidowanie odmienności. Zasada respektowania nieusuwalnej inności..... Powstaje "Suita Jedwabnego Szlaku", "Cztery pory roku". To czas poszukiwań,refleksji......... Finał? Zderzenie World Music z twórczością Chopina.I nowy projekt „Chopin na 5 Kontynentach”. To  znów spotkanie z instrumentami i melodiami innych kontynentów. Zaklęta w tak wielu utworach mistrza opowieść o muzyce Mazowsza podąża  dalej ku dźwiękom, skalom i rytmom całego świata przez  Bałkany, Grecję, Persję, Indie, Chiny, Afrykę, Amerykę .....

I nagle rok 2012 powrót do klasyki .Nowe  wyzwanie - przywrócenie do życia twórczości Tekli Bądarzewskiej, twórczyni szlagieru stuleci, rówieśniczki Chopina całkiem przez rodaków zapomnianej.  Jednocześnie tworzy się , ba...już jest cała orkiestra suk biłgorajskich i fideli płockich- Arcus Poloniae.  Gram w niej ze swoimi studentami. A więc nowe pokolenie.... To cudowne uczucie. Dotknięcie nieśmiertelności? A po drodze jeszcze Milosz po arabsku, Muzyka tatarska, heavy metal w Libanie. .

2012 to nowe projekty w Pakistanie w Tunezji. Za oknem terroryści a my śpiewamy o pokoju i miłości...Potem była  Algieria z DJmawi Africa i Maroko....Oj....dużo.....

.Lata biegną, świat się zmienia , nowe pokolenia tworzą swoją rzeczywistość. Świat w którym  wszystkie opisane wyżej doświadczenia nadal znajdują swoje miejsce. Przekładają się  na nagrania,  programy koncertowe, warsztaty, wykłady, spotkania edukacyjne.Muzyka Jedwabnego Szlaku czy muzyka polska? Klasyka czy folk? World Music czy Jazz? A może jednak metal?:)  Już wiem, wiem,  nie chodzi o gatunek muzyki. Chodzi o to by poruszać ludzkie serca.Wasze serca.

Zapraszam na spotkanie z moją twórczością!

A jako nauczyciel  chętnie podzielę się  wiedzą.:)

http://vimeo.com/29199968

 

 

Zapisz